Nad Rozkosznym Stawem - Szklarska Poręba
Pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem w Szklarskiej Porębie to jedno z tych miejsc, które pokazują, że pod namiot nie jedzie się tylko po to, żeby gdzieś przespać noc. No bo wiesz, są takie miejsca, gdzie człowiek przyjeżdża tylko po to, żeby się rozbić, przekoczować i ruszyć dalej. Ale są też takie, gdzie po kilku minutach zaczynasz myśleć – no dobra, może najpierw zrobię herbatę, usiądę nad wodą i przez chwilę nic nie będę robić, tylko się rozkoszować. Pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem w Szklarskiej Porębie zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Szukałam pola namiotowego blisko centrum Szklarskiej Poręby, ale jednocześnie trochę na uboczu – takiego, gdzie po całym dniu chodzenia po górach można wrócić, usiąść nad wodą i po prostu odpocząć. Zdjęcie stawu zrobiło swoje, bo przyznaję – mam słabość do miejsc, które mają swój własny klimat. Zobaczyłam ten staw i pomyślałam – tak, to może być właśnie to.
Nazwa tego miejsca naprawdę nie jest przypadkowa. Staw, drzewa, strumyk i górskie powietrze tworzą przestrzeń, która jest trochę jak magiczne uroczysko, tylko że z namiotami.
Nad Rozkosznym Stawem - pierwsze wrażenia
Jak to mówią, „liczy się pierwsze wrażenie” i chociaż to nie do końca prawda, to jednak są miejsca, które potrafią od razu chwycić za serce.
Dlaczego tu trafiłam?
Szukałam pola namiotowego w centralnej części Szklarskiej Poręby, ale nie chciałam miejsca, które będzie tylko kawałkiem trawy do rozstawienia namiotu. Jeżeli już jadę pod namiot, to chcę mieć coś więcej – kontakt z naturą, trochę przestrzeni i miejsce, w którym można wieczorem usiąść i poczuć, że naprawdę się gdzieś wyjechało.
Dla mnie namiot zawsze był trochę alternatywą dla klasycznych noclegów. Uważam, że płatne biwakowanie ma sens wtedy, kiedy dostajemy coś więcej niż sam kawałek ziemi. I cenę, która nie jest zbliżona do ceny pobliskich apartamentów z łazienką…
Moje pierwsze odczucia?
Zaczyna się niepozornie, bo na pierwszym planie są zabudowy (domki, świetlica, sanitariaty) ale z każdym krokiem zbliżałam się do miejsca ze zdjęć – już po krótkiej chwili, mogłam sama stwierdzić, że to miejsce naprawdę jest urocze. Nazwa „Nad Rozkosznym Stawem” wyjątkowo dobrze pasuje do tego pola – ewidentnie, nie jest tylko marketingowym hasłem.
Zawsze mam gdzieś ukłucie wątpliwości, bo czasem obiekt nazywa się bardzo górnolotnie, a potem rzeczywistość jednak trochę sprowadza człowieka na ziemię. Tutaj było odwrotnie. Staw znajduje się w centrum pola, wokół niego rozstawione są namioty, a całość jest otoczona zielenią.
Od wejścia widać rozsądne rozplanowanie terenu, dzięki czemu to nie jest po prostu camping. To miejsce ma swój charakter. Taki trochę mały zakątek schowany przed światem – tylko zamiast tajemniczej leśnej osady mamy namioty, campery i ludzi, którzy przyjechali odpocząć.
Czym wyróżnia się to miejsce?
Bez dwóch zdań – staw.
Tutaj nie chodzi tylko o to, że jest ładnie. Bo ładnych miejsc jest mnóstwo. Rzecz w tym, że ten staw podsyca całe życie pola. Rano robi klimat przy kawie, wieczorem odbija zachodzące słońce, a nocą odbija gwiazdy i jednocześnie podbija wrażenie, że człowiek jest gdzieś dużo dalej niż lekko ponad kilometr od centrum miasta.
To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że po kilku latach nadal pamięta się takie miejsca.
Nad Rozkosznym Stawem - jak wygląda pole namiotowe
Teren pola namiotowego to jedna z ważniejszych rzeczy, która decyduje o tym, czy się wyśpisz czy będziesz turlać się pół nocy z górki lub co gorsza odpłynie ci cała krew z głowy do nóg…
Jak wygląda teren pola namiotowego?
Pierwsze, co rzuca się w oczy po wejściu na wyznaczony teren pola namiotowego Nad Rozkosznym Stawem, to oczywiście… staw. I nie jest to po prostu „jakiś tam element dekoracyjny”, który można zobaczyć na zdjęciu a potem zapomnieć odwiedzić na żywo. On naprawdę dominuje to pole. Ktoś kto wpadł na pomysł stworzenia pola namiotowego w tym miejscu, na prawdę czuł ten klimat.
Całe pole jest zorganizowane wokół stawu – namioty rozstawiane są dookoła wody, a przy przednim brzegu znajdują się stoły z ławkami, miejsce na ognisko i przestrzeń, gdzie można spokojnie usiąść z kawą, książką albo po prostu poobserwować wodne życie i kaczuchy.
Dużym plusem są drzewa – tutaj naprawdę muszę to podkreślić, bo w czasach, kiedy spora część campingów wygląda jak kawałek łąki z przyczepami i jednym smutnym drzewkiem na środku, cień potrafi być luksusem.
Na tym polu namiotowym, tego problemu nie ma. Można znaleźć miejsce, gdzie namiot nie będzie cały dzień smażył się na słońcu, a rano nie trzeba będzie się zastanawiać, czy jajka na śniadanie robić na kuchence, czy może od razu na rozgrzanym tropiku.
Teren jest spory, zielony i ma kilka różnych zakątków. Jedni wybiorą miejsce bliżej stawu i życia pola, inni mogą odsunąć się trochę dalej i znaleźć bardziej kameralny kawałek przestrzeni.
Jaki jest komfort rozbicia namiotu?
Rozbijanie namiotu na Polu namiotowym Nad Rozkosznym Stawem nie odbywa się na zasadzie „macie kawałek trawy, powodzenia”.
Po dokonaniu formalności, właściciel pokazał nam kilka miejsc, a my mogliśmy wybrać takie, które najbardziej nam odpowiadało. To fajne rozwiązanie, bo każdy ma trochę inne potrzeby – ktoś chce być bliżej sanitariatów, ktoś bliżej ogniska, a ktoś jeszcze dalej od innych gości.
Duży plus za odległości między namiotami. Nie ma tutaj problemu upchanych stanowisk, gdzie sąsiad poznaje wszystkie szczegóły Twojego życia, bo słyszy jak mamroczesz przez sen.
Spokojnie da się znaleźć przestrzeń dla małego namiociku, większego namiotu rodzinnego, a także dla camperów i przyczep.
Teren w większości pozwala wygodnie rozbić namiot na płaskim, chociaż jak to w górach – nie jest to idealnie wypoziomowana płyta pod namiot. Są lekkie spadki i różnice terenu, ale bez problemu można znaleźć miejsce, na którym dobrze się wyśpicie.
Nad Rozkosznym Stawem - klimat miejsca
Są pola namiotowe, które są po prostu praktyczne. Mają prysznic, kawałek miejsca na namiot i wszystko działa tak, jak powinno. A potem są takie miejsca, gdzie po prostu chce się zostać trochę dłużej. To miejsce ma coś, czego nie da się dopisać do listy udogodnień. Jest staw odbijający niebo, szum strumyka, drzewa, ptaki rano i cisza wieczorem. To nie jest camping nastawiony na imprezowanie – tutaj największą atrakcją jest natura.
Poranna kawa przy namiocie i widok na wodę to dokładnie ten rodzaj prostych rzeczy, dla których ludzie w ogóle jadą pod namiot. A wieczorem? Wtedy zaczyna się najlepsza część. Można usiąść nad stawem, rozpalić ognisko, pograć w kości, pogadać albo po prostu położyć się na kocu i patrzeć w niebo. Bez pośpiechu.
I chyba właśnie najbardziej zapamiętałam to, że mimo bliskości centrum można było poczuć spokój. Nie jest to camping, na którym człowiek tylko „przenocował przed szlakiem”. To było miejsce, które samo w sobie było częścią wyjazdu.
Nad Rozkosznym Stawem - udogodnienia
☑ Toalety – przy wejściu na pole
☑ Prysznice – przy wejściu na pole
☑ Ciepła woda – dostępna w stanitariatach
☑ Kuchnia – aneks kuchenny
☑ Lodówka – w części wspólnej
☑ Wi-Fi – na terenie obiektu
☑ Prąd – dodatkowo płatny, podłączany przy namiocie – bezpłatny na świetlicy
☑ Miejsce na ognisko – dostępne
☑ Grill – dostępny
☑ Świetlica – przy wejściu na pole
☑ Plac zabaw – przy wejściu na pole
Sanitariaty
Sanitariaty podczas mojego pobytu były czyste i zadbane. Była ciepła woda, prysznice działały bez problemu, a regulacja temperatury nie robiła niespodzianek – czyli dokładnie tak, jak człowiek oczekuje po całym dniu w górach.
Nie brakowało podstawowych rzeczy, takich jak papier toaletowy czy mydło. Jedyny drobiazg, który warto mieć na uwadze – na polu znajduje się jeden główny budynek sanitarny. Jeżeli rozbijecie się gdzieś dalej, to nocna wyprawa do toalety może być po prostu małym spacerem pod gwiazdami, ale może być też biegiem na czas, orientację i refleks…
Kuchnia
Na miejscu dostępna jest wspólna kuchnia z podstawowym wyposażeniem – między innymi lodówką i czajnikiem.
Czy korzystałam? No niezbyt dużo, bo jednak dla mnie częścią magii biwakowania jest właśnie gotowanie na zewnątrz. Coś ciepłego do picia przy namiocie, coś przygotowanego na kuchence turystycznej, kiełbaska z ogniska albo przysmaki z grilla – tego nie zastąpi żadna kuchnia pod dachem. Za to z lodówki korzystałam, intensywnie… bo zimne napoje po powrocie ze szlaku to coś co jest dla mnie konieczną koniecznością.
Niemniej, dobrze wiedzieć, że taka opcja jest, szczególnie jeżeli ktoś dopiero zaczyna przygodę z namiotem, chce mieć alternatywę przy gorszej pogodzie lub zwyczajnie nie lubi babrać się w plenerowym gotowaniu.
Przestrzeń wspólna
I tutaj wracamy do największego atutu tego miejsca, zgadniesz jakiego? No tak, pewnie, że chodzi o staw. Jak już mówiłam, to właśnie wokół niego toczy się życie pola. Są stoły i ławki, miejsce na ognisko oraz grill, więc można wieczorem usiąść większą grupą albo znaleźć spokojny kawałek przestrzeni tylko dla siebie.
Fajna jest też zadaszona świetlica ze stołem bilardowym. My generalnie lubimy pobilardować, więc jak dla mnie jest to bardzo miły bonus.
Nie będę udawać, że stół wygląda, jakby dopiero przyjechał z fabryki – ewidentnie zna życie i przeżył już wieeele partii. Ale właśnie dzięki temu ma ten klimacik. W końcu, to jest miejsce, przy którym naprawdę ktoś już siedział, grał i intensywnie spędzał czas. Dla mnie takie rzeczy mają swój urok.
Nad Rozkosznym Stawem - okolica
Idealna baza wypadowa pozwala na swobodny wybór kierunku, w którym chcemy się udać. Cenię lokalizację miejsc również, za możliwość wyboru różnych rodzajów aktywności w okolicy.
Szlaki
Jeżeli ktoś wybiera się do Szklarskiej Poręby, to prawdopodobnie po to, żeby pochodzić po górach – a pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem ma naprawdę dobrą lokalizację. W okolicy znajdziesz zarówno krótsze trasy na spokojny spacer, jak i konkretne górskie wyjścia, po których wieczorem człowiek bardzo docenia możliwość relaksu przy namiocie z kiełbasą i lokalnym piwkiem.
Podczas mojego pobytu wybraliśmy się między innymi na Szrenicę oraz do Wodospadu Kamieńczyka – czyli takie klasyki Szklarskiej Poręby, które zdecydowanie warto zobaczyć.
Szrenica to już bardziej akcja na „cały górski dzień” – trzeba liczyć się z podejściem i większą ilością chodzenia, ale widoki wynagradzają wysiłek. Z kolei Wodospad Kamieńczyka jest jedną z tych atrakcji, które pojawiają się chyba na każdej liście „co zobaczyć w Szklarskiej Porębie” i faktycznie – nie bez powodu.
Jeżeli ktoś pierwszy raz przyjeżdża w Karkonosze, to jest to bardzo dobra baza, żeby zacząć poznawać okoliczne szlaki.
Atrakcje
W końcu nie samymi górami człowiek żyje. Szklarska Poręba ma sporo atrakcji również na takie dni, kiedy nogi po górskiej wycieczce mówią, że dzisiaj nigdzie nie idziemy… a jak już to w dół.
Warto zajrzeć między innymi do muzeów związanych z historią miasta i regionu, odwiedzić miejsca związane ze szkłem – w końcu Szklarska Poręba od lat jest z nim mocno związana. Warto odwiedzić Muzeum Ziemi i Hutę Julia z pokazami produkcji szkła, a jak nogi się obudzą, to w okolicy centrum znajdziesz również park rozrywki oraz park linowy.
Ja podczas pobytu odwiedziłam między innymi muzeum szkła i park rozrywki, a dużym plusem jest to, że z pola można spokojnie zaplanować dzień bez samochodu. Pociąg daje dodatkowe możliwości zwiedzania okolicy, więc nie będziesz skazana tylko na najbliższe atrakcje.
Spacery
Nie każdy wyjazd musi oznaczać zdobywanie szczytów. Czasami najlepszy plan dnia wygląda tak: ziółka z rana, spokojny spacer, coś dobrego do jedzenia i powrót na pole przed zachodem słońca.
Sama Szklarska Poręba świetnie nadaje się do takiego spokojniejszego zwiedzania. Można przejść się do centrum, odwiedzić sklepy, zajrzeć do kawiarni, zjeść pyszne pączki w Al Pączino albo po prostu pochodzić po okolicy bez robienia górskiej wyprawy życia.
To też fajna opcja dla rodzin, osób starszych albo tych, którzy przyjechali bardziej odpocząć niż robić codziennie 30 kilometrów z papcia.
Rower
Okolica Szklarskiej Poręby jest bardzo ciekawa dla rowerzystów, ale trzeba pamiętać o jednej rzeczy – to są góry. Czyli jeśli ktoś wyobraża sobie spokojną, płaską trasę rowerową po parku, może być lekko zaskoczony. Tutaj są podjazdy, zmiany wysokości i teren, który potrafi dać w kość.
Z drugiej strony dla osób, które lubią górską jazdę, szutry i bardziej wymagające trasy, okolica będzie bardzo atrakcyjna. To zdecydowanie bardziej kierunek dla tych, którzy po rowerze lubią czuć całym ciałem, że faktycznie trochę podeptali.
Okoliczne hity turystyczne
Będąc w Szklarskiej Porębie, trudno ominąć największe klasyki. Na liście zdecydowanie warto mieć punkty takie jak:
- Szrenica
- Wodospad Kamieńczyka
- okolice Wysokiego Kamienia
- Zakręt Śmierci
- punkty widokowe i górskie ścieżki wokół miasta
Centrum
Do centrum Szklarskiej Poręby z pola można dojść spacerem w około 30 minut. I tutaj od razu zaznaczę – dla jednych to będzie wyprawa pod tytułem „o matko, toż to daleko”, a dla innych zwykły spacer.
Ja należę do tej drugiej grupy. W takich miejscach szczególnie lubię to, że nie wszystko jest pod samym nosem. Można po drodze zobaczyć trochę miasta, przejść się spokojnie i potraktować drogę jako część wycieczki.
W centrum znajdziesz sklepy, restauracje, stoiska z pamiątkami, kramy z lokalnymi wyrobami i wszystko inne, czego można potrzebować podczas pobytu – jakieś Lidle, Biedry i takie tam.
Sklepy i restauracje
Podstawowe zakupy można zrobić w sklepiku spożywczym nieopodal pola. Nie mogę pominąć absolutnie ważnej rzeczy – była tam fantastyczna woda w zwrotnym saturatorze, taka jak dziesiąt lat temu. Niby drobiazg, niby nic wielkiego, ale czasem właśnie takie małe rzeczy zostają w pamięci i to na pierwszym planie. Jakby ktoś się upierał, że woda nie ma smaku, to ja się nie zgadzam – bo mi się przypomniał smak dzieciństwa.
Mamo, a co na obiad? No więc, jeśli chodzi o większy wybór jedzenia, najlepiej skierować się w stronę centrum Szklarskiej Poręby. Tam restauracji i miejsc, gdzie można coś zjeść, jest zdecydowanie więcej.
Po całym dniu chodzenia po górach opcja zjedzenia czegoś bez konieczności gotowania pod namiotem jest całkiem przyjemna.
Nad Rozkosznym Stawem - łatwość dotarcia
Wiem, że to nic odkrywczego, ale… żeby gdzieś być, to trzeba tam najpierw dojść. W związku z tym, przybliżę Ci dostępne opcje.
Czy da się dotrzeć bez samochodu?
Tak, i dla mnie to jest jeden z większych plusów tego miejsca. Sama podróżuję głównie bez samochodu i bardzo doceniam miejsca, które nie zakładają automatycznie, że każdy przyjedzie własnym autem pod samą bramę. Pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem w Szklarskiej Porębie jest jednym z tych miejsc, gdzie namiot, plecak i pociąg naprawdę mają sens.
Bo umówmy się – pod namiot często jedzie się właśnie po to, żeby trochę zwolnić. Nie każdy chce zaczynać przygodę od szukania parkingu, płacenia za auto i zastanawiania się, czy samochód zmieści się gdzieś między camperem a przyczepą.
Tutaj spokojnie można przyjechać pociągiem i normalnie funkcjonować na miejscu.
Czy jest daleko od dworca kolejowego?
Od stacji kolejowej do pola jest około 900 metrów – czyli dystans, który brzmi bardzo niewinnie… dopóki człowiek nie niesie namiotu, śpiwora, maty, jedzenia i całego swojego małego domu na plecach. Aczkolwiek w dół idzie się całkiem zacnie.
Realnie zajmowało nam to około 20-25 minut spokojnego spaceru z bagażem. Chciałabym powiedzieć, że w drugą stronę, już bez całego ekwipunku, oczywiście idzie się szybciej – no ale niestety, w drugą jest pod górę.
To na szczęście nie jest sytuacja typu „wysiadam z pociągu ale mam jeszcze godzinę marszu pod górę”. Tu da się dotrzeć normalnie, nawet z większym obciążeniem.
Czy da się tam dotrzeć pieszo z plecakiem?
W sumie już wyżej trochę odpowiedziałam na to pytanie – no to powtórzę, da się… choć oczywiście każdy, kto choć raz szedł na camping z namiotem, zna ten moment, kiedy ostatnie kilkaset metrów zaczyna być podejrzanie długie.
W każdym razie w takich chwilach człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego ultralekki sprzęt turystyczny kosztuje tyle, ile kosztuje a tym bardziej, dlaczego jest wart swojej ceny.
Niemniej, sama droga na pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem nie była dla mnie czymś, co by zniechęcało do przyjazdu bez auta. To raczej przyjemny spacer, a nie wyprawa survivalowa.
Czy początkujący dotrą bez problemu?
Moim zdaniem tak. To jest właśnie fajne miejsce dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę z namiotem, ale jeszcze niekoniecznie są gotowe na dzikie spanie w lesie z plecakiem ważącym połowę ich masy.
Masz tutaj wszystko, co daje komfort początkującemu – sanitariaty, ciepłą wodę, kuchnię, możliwość podłączenia prądu, miejsce na ognisko i pomocnych właścicieli. A jednocześnie nadal zostaje ten najważniejszy element – rano wychodzisz z namiotu i naprawdę jesteś blisko (nawet trochę dzikiej) natury.
Bo moim zdaniem najlepszy pierwszy biwak to nie taki, po którym człowiek mówi „to buł hardkor, nigdy więcej”. Tylko taki, po którym myśli „no dobra, gdzie jedziemy następnym razem?”.
Nad Rozkosznym Stawem - dla kogo
Na polu namiotowym widziałam przeróżnych ludzi, rozmawiałam z sąsiadami i zebrałam sporo opinii w związku z tym podpowiem też kto moim zdaniem, będzie się tu dobrze czuł.
🌲 Solo
Jeżeli lubisz podróżować samotnie, Pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem w Szklarskiej Porębie jest bardzo przyjemnym miejscem na taki wyjazd.
Ja w podróży solo najbardziej cenię sobie miejsca, gdzie można być blisko ludzi, ale jednocześnie nikt nie wchodzi Ci w przestrzeń – nie no, żartuję, nie lubię podróżować sama i nie jeżdżę solo. Ale gdybym jeździła, to tutaj właśnie tak to działa. Możesz usiąść nad stawem z książką, rozwiesić hamak między drzewami, zrobić sobie jakieś pićko i po prostu zaanektować swój mały kawałek świata.
To nie jest odludzie, gdzie po zmroku zaczynasz zastanawiać się, czy ten szelest w krzakach to jeleń, czy początek filmu grozy. Ale też nie jest to camping, gdzie człowiek czuje się jak na osiedlu z namiotami. Dla mnie – bardzo fajny balans.
❤️ Para
I tu znowu wchodzi staw, cały na niebiesko. Bo umówmy się – romantyczny wyjazd nie musi oznaczać kolacji przy świecach w apartamencie z dżakuzą za milion pieniędzy. Czasem wystarczy śniadanko nad wodą, wspólne gotowanie na ognisku, koc rozłożony obok namiotu i patrzenie w gwiazdy. I właśnie takie proste rzeczy potrafią zdefiniować romantyzm.
Nad Rozkosznym Stawem ma klimat, który bardzo pasuje do spokojnego wyjazdu we dwoje. Szczególnie jeśli zamiast imprez i tłumów wybieracie naturę, rozmowy do późna i wieczorne siedzenie przy ogniu.
👨👩👧 Rodzina
Rodziny również znajdą tutaj sporo plusów. Teren jest duży, jest przestrzeń do zabawy, sporo miejsca do pogrania w siatkę czy badmintona na polu znajduje się też plac zabaw, więc dzieci mają gdzie się ruszyć. Dużym plusem jest to, że nie jest to betonowy camping między samochodami, tylko bardzo zielone miejsce, gdzie można faktycznie pobyć na zewnątrz.
Jedynie przy stawie trzeba zachować zdrowy rozsądek – woda jest piękna, ale wiadomo, że przy małych dzieciach, bliskość wody zawsze wymaga trochę większej uwagi. Poza tym to bardzo przyjazne miejsce na rodzinny namiotowy wypad.
🐕 Z psem
Tak, spokojnie można przyjechać z psem. Dla czworonoga to zdecydowanie ciekawsza opcja niż miejski nocleg – dużo zieleni, zapachy, przestrzeń i okolica idealna na spacery.
Warto oczywiście pamiętać o podstawowych zasadach – pies na polu namiotowym nadal jest gościem, na podobnych zasadach jak i my, więc trzeba szanować innych wypoczywających. Prosta reguła – skoro ja nie wbiegam ludziom do przedsionków, nie kradnę kiełbasek i nie sram obok namiotu, to mój pies też nie powinien 😀 W każdym razie, jeśli Twój pupil lubi naturę, tutaj zdecydowanie będzie miał co robić.
🚲 Rowerzyści
Miłośnicy roweru mogą być zadowoleni, ale od razu zaznaczę – to nie jest kierunek dla osób szukających płaskich tras do spokojnego kręcenia kilometrów.
Szklarska Poręba leży u stóp pasma górskiego, więc teren wymaga sporo kondycji. Za to osoby, które lubią podjazdy, leśne drogi, szutry i bardziej wymagające trasy, znajdą tutaj naprawdę dużo możliwości.
To miejsce bardziej dla rowerowego włóczykija niż niedzielnego przejazdu poza asfaltem. Ja tam rower zostawiam w domu.
💻 Praca zdalna
Nie przyjechałam tutaj pracować, więc nie będę udawać, że testowałam cały dzień działanie laptopa przy namiocie. Ale mimo wszystko, zawsze jestem trochę w pracy, więc mogę potwierdzić, że zasięg i internet miałam bez problemu. Nie korzystałam natomiast z Wi-Fi, więc tego elementu niestety nie ocenię.
Jeżeli ktoś potrzebuje odpisać na kilka wiadomości, zrobić coś awaryjnie albo połączyć trochę pracę z wyjazdem, powinno być to możliwe. Pułapką jest to, że… moim zdaniem to miejsce aż prosi się, żeby zamknąć komputer, porzucić robotę i rozkoszować się górską przyrodą.
⛺ Początkujący namiotowicze
To jedno z miejsc, które naprawdę mogę polecić osobom zaczynającym przygodę z namiotem. Bo jak już wyżej zaznaczyłam, najgorszy pierwszy biwak to taki, kiedy człowiek jedzie bez doświadczenia, trafia w miejsce bez zaplecza i po jednej nocy stwierdza, że nie chce tego powtórzyć, już nigdy więcej.
Tutaj masz komfortowy start – jest gdzie się umyć, jest kuchnia, jest możliwość podłączenia prądu, są właściciele, którzy pomagają a jednocześnie nadal śpisz pod namiotem, słuchasz natury i budzisz się poza czterema ścianami.
Czyli dostajesz sporo wygody, ale mimo wszystko wciąż czujesz prawdziwy klimat biwakowania.
👵 Seniorzy
Dla seniorów, którzy lubią spokojny wypoczynek i kontakt z naturą, może być to bardzo przyjemne miejsce. Nie trzeba codziennie zdobywać szczytów – można posiedzieć nad stawem, zrobić krótszy spacer, pojechać gdzieś pociągiem albo po prostu odpocząć na miejscu.
Trzeba tylko pamiętać, że jest to jednak górska okolica. Są spacery, są lekkie podejścia i nie jest to typowo płaski teren. Ale jeżeli ktoś lubi spokojne tempo i piękne widoki, może się tutaj naprawdę dobrze odnaleźć.
Nad Rozkosznym Stawem - mój magiczny moment
Są takie chwile, których nie planujesz. Nie ma ich w przewodnikach, nie kupisz biletu, nie wpiszesz godziny rozpoczęcia do kalendarza.
Są miejsca, które zapamiętuje się nie przez listę atrakcji, ale przez jeden konkretny obraz. W przypadku mojego pobytu na polu namiotowym Nad Rozkosznym Stawem takim obrazem jest dla mnie jedna wyjątkowa noc.
Pierwszy wieczór, koc rozłożony obok namiotu, górskie powietrze i niebo, które wyglądało dokładnie tak, jak powinno wyglądać niebo poza miastem. Bez świateł, bez pośpiechu, bez tego całego miejskiego błyskania dookoła. Po prostu nic i gwiazdy.
Ja właśnie za takie momenty kocham namiotowanie. Bo teoretycznie nic wielkiego się nie dzieje – człowiek siedzi na kawałku materiału rzuconym na trawę, pije coś z kubka i patrzy w górę. A jednak właśnie wtedy czuje, że jest dokładnie tam, gdzie powinien być.
Ta gwieździsta noc była piękna, ale najlepsze miało dopiero nadejść. Nad górami i polem namiotowym pojawiła się burza. I nie była to ta miejska burza, którą obserwuje się zza szyby, zastanawiając się, czy trzeba zamknąć okno. To było całe przedstawienie natury.
Leżeliśmy sobie na kocu obok namiotu i patrzyliśmy, jak błyskawice rozświetlają niebo, a chwilę później znowu pojawiają się gwiazdy. Raz światło burzy, raz nocne niebo – jakby góry postanowiły zrobić własny spektakl. Burza szybko przyszła, zrobiła show i szybko odeszła – zostawiła po sobie to samo bezchmurne nocne niebo, które zastała i niesamowity zapach pełen górskiej, magnetyzującej elektryczności.
Nad Rozkosznym Stawem - co warto wiedzieć, podsumowanie
Największym atutem tego miejsca jest jego klimat. Staw, drzewa, strumyk i cisza tworzą przestrzeń, do której naprawdę chce się wracać. Ogromnym plusem jest również cień – w porównaniu do wielu pustyń, które ktoś górnolotnie nazywa campingiem, tutaj nawet w upalne dni można znaleźć przyjemne, zacienione miejsce do odpoczynku.
🌿 Co zachwyca?
Powtórzę ponownie, że staw w centrum pola robi ogromne wrażenie – rano przy kawie, wieczorem przy zachodzie słońca, a nawet podczas zwykłego siedzenia i patrzenia przed siebie. Do tego dochodzi zieleń, cień, szum strumyka i ta przyjemna bliskość gór.
Duży plus również za przestrzeń. Namioty nie stoją jeden na drugim, więc można odpocząć bez poczucia, że bierze się udział w biwakowej wersji mieszkania w bloku.
🌙 Co może być ważne?
Jeżeli ktoś szuka pola namiotowego z atrakcjami typu animacje, głośna muzyka i życie towarzyskie do późnej nocy – to nie będzie zadowolony. Czasem też lubię typowe imprezownie a czasem mam ochotę na spokój i ciszę, więc dla mnie możliwość wyboru odpowiedniego do nastroju pola, to akurat ogromna zaleta. To miejsce jest bardziej dla osób, które chcą posiedzieć przy ognisku, pogadać, poczytać książkę, pograć w kości albo po prostu w ciszy popatrzeć w gwiazdy.
Warto też pamiętać, że jesteśmy w górach. Teren nie jest idealnie płaski jak boisko, a do centrum Szklarskiej Poręby trzeba przejść kawałek spacerem. Dla jednej osoby będzie to minus, dla drugiej część całego doświadczenia.
Jeżeli przyjeżdżasz z małym namiotem, camperem, dziećmi albo psem – dobrze po prostu wcześniej przemyśleć, jakie miejsce na polu będzie dla Was najwygodniejsze.
🌿 Drobne rzeczy, które można by kiedyś poprawić
Jeżeli miałabym szukać czegoś, co jeszcze bardziej podniosłoby komfort gości, to widziałabym kilka małych dodatków.
Przy większej liczbie osób przydałoby się może kilka dodatkowych stolików i ławek w różnych częściach pola – szczególnie dla osób, które rozbijają się dalej od głównej przestrzeni przy stawie. Jeśli masz moce przerobowe albo jedziesz samochodem, przemyśl zabranie sobie turystycznych krzesełek i stolika.
Fajnym udogodnieniem byłaby też dostępna do wypożyczenia na miejscu pompka do materaca. Gdy my byliśmy to niestety takiej opcji nie było, a nasza własna akurat postanowiła zakończyć żywot przez niekontrolowane rozczłonkowanie, więc stosowaliśmy starożytną metodę pompowania płucami na czas. Przy jednym materacu ujdzie, ale jeśli jedziesz z mężem i czwórką dzieci to… ała.
Zwróciłam też uwagę na usytuowanie toalet, generalnie, jeśli jest mało gości albo jest się na początku pola, to nie ma problemu. Natomiast przy większym obłożeniu, przydałoby się choćby kilka toi-toi’ów usytuowanych w skrajnych częściach pola. Bo czasem wyścig z pęcherzem w środku nocy, to bieg na czas i to do tego z przeszkodami w postaci linek od namiotów – do tego zaskakująco często, niestety nieodblaskowych.
Nad Rozkosznym Stawem - co warto zabrać
Na pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem warto spakować:
🌳 hamak – drzew do rozwieszenia nie brakuje
🧺 duży koc – idealny na wieczorne siedzenie nad stawem i obserwację gwiazd
🔌 przedłużacz – jeśli planujesz wykupić dostęp do prądu
🔦 czołówkę – jak na każdym polu namiotowym zdecydowanie się przydaje
🛏️ dmuchany materac – na karimaty moim zdaniem struktura pola średnio pozwala
Nad Rozkosznym Stawem - moja rekomendacja
Czy jeszcze tu wrócę? Zdecydowanie tak. I chyba największym komplementem, jaki mogę dać temu miejscu, jest to, że pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem nie było dla mnie tylko miejscem do spania. Bo wiadomo – namiot można rozbić w wielu miejscach. Można przyjechać, przespać noc, rano zwinąć wszystko i ruszyć dalej.
Ale są takie pola namiotowe, gdzie samo miejsce noclegowe staje się ważnym elementem podróży. Tutaj tym elementem jest staw, drzewa, wieczorne siedzenie na kocu, zapach górskiego powietrza i ta chwila, kiedy człowiek orientuje się, że nigdzie się nie spieszy.
To jest dokładnie ten rodzaj biwakowania, którego w tym czasie szukałam – trochę wygody, ale nadal dużo natury. Nie przyjechałabym tutaj po luksus. Przyjechałabym po klimat.
Komu polecam?
Pole namiotowe Nad Rozkosznym Stawem w Szklarskiej Porębie poleciłabym przede wszystkim osobom, które chcą poczuć klimat górskiego biwaku, ale jednocześnie niekoniecznie zaczynać od dzikiego namiotowania bez żadnego zaplecza.
To świetne miejsce dla:
🌿 osób podróżujących solo, które lubią mieć swój kawałek przestrzeni
❤️ par szukających spokojnego wyjazdu blisko natury
👨👩👧 rodzin, które chcą pokazać dzieciom biwakowanie w komfortowej wersji
🐕 osób podróżujących z psem
⛺ początkujących namiotowiczów, którzy chcą zobaczyć, że camping może być przyjemny, a nie tylko walką z pogodą i komarami
Nie jest to miejsce dla osób, które jadą na camping po imprezę i głośne wieczory. Ale jeśli Twoim planem jest kawa nad stawem, spacer po górach, ognisko, gwiazdy i spokój – bardzo możliwe, że poczujesz ten sam klimat, co ja.
🌿 Kontakt z naturą – ⭐⭐⭐⭐⭐
Tutaj naprawdę nie trzeba niczego uwypuklać. Staw w centrum pola, drzewa, strumyk, ptaki rano i góry w tle robią całą robotę. To nie jest miejsce, gdzie natura jest tylko dekoracją do zdjęcia.
🌙 Nocne niebo – ⭐⭐⭐⭐⭐
Jeden z największych plusów tego miejsca. Pierwsza noc i widok gwiazd nad namiotem to było dokładnie to, po co człowiek jedzie w gości do przyrody. A jeśli jeszcze trafi ci się burza nad górami… cóż, natura potrafi zrobić lepszy spektakl niż niejeden organizator atrakcji.
🔥 Klimat ogniska – ⭐⭐⭐⭐⭐
Centralnie położone miejsce na ognisko nad stawem tworzy świetną atmosferę. To miejsce, gdzie naprawdę chce się usiąść wieczorem z gitarą i grzańcem albo po prostu przyczilować i pogadać.
🚿 Komfort – ⭐⭐⭐⭐☆
Jest wszystko, czego potrzeba do wygodnego biwakowania: czyste sanitariaty, ciepła woda, kuchnia, możliwość podłączenia prądu.
Jedna gwiazdka mniej tylko dlatego, że zawsze jednak znalazło się kilka istotnych elementów, które można jeszcze ulepszyć – np. większa liczba miejsc wspólnych i toalet przy większym obłożeniu.
🥾 Baza wypadowa – ⭐⭐⭐⭐⭐
Świetna lokalizacja do zwiedzania Szklarskiej Poręby i wyjść w Karkonosze. Bez problemu można zaplanować zarówno całodniowe górskie wycieczki, jak i spokojniejsze spacery po okolicy.
🚆 Dostępność bez auta – ⭐⭐⭐⭐⭐
To jedno z niewielu pól, które z czystym sumieniem mogę polecić osobom podróżującym pociągiem. Dojście od stacji jest realne nawet z większym plecakiem, a samochód nie jest konieczny do zwiedzania okolicy.
Nad Rozkosznym Stawem - ważne informacje
Adres: ul. Partyzantów 6A, 58-580 Szklarska Poręba.
Strona internetowa: www.nadrozkosznymstawem.pl
Rezerwacja: zalecana, szczególnie w sezonie. Właściciele umożliwiają kontakt telefoniczny oraz przez formularz na stronie.
Ceny: aktualny cennik pola namiotowego obejmuje m.in. 25 zł za osobę dorosłą, 20–40 zł za miejsce pod namiot (w zależności od wielkości), 30 zł za prąd, 40–50 zł za przyczepę lub kampera. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne stawki na oficjalnej stronie.
Dla kogo: dla namiotowiczów, rodzin, par, podróżujących solo, osób z psami oraz kamperów i przyczep.
Odległość od centrum: lekko ponad kilometr od centrum Szklarskiej Poręby (około 15–25 minut spacerem – w praktyce tempo zależy od miejsca na polu i wybranej trasy).
Dojazd PKP/PKS: jest około 900m od stacji PKP i około 2km od przystanku autobusowego Szklarska Poręba Górna. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że przejście z plecakiem jest jak najbardziej wykonalne.


